Rzucił wszystko i wyjechał startupować z Tajlandii: zaczęliśmy od kupna biletów w jedną stronę

Michał Molenda – webdeweloper, młody przedsiębiorca, a od niedawna podróżnik. Michał otwiera nasz cykl wywiadów z ciekawymi osobami. Rzucił wszystko w kraju i wyjechał do Tajlandii, gdzie pracuje zdalnie dla polskiej firmy, a po godzinach rozwija swojego startupa. Jak to się stało i jak wygląda teraz jego życie opowie w krótkiej rozmowie. Jeżeli macie pytania do Michała skorzystajcie z komentarzy pod tekstem.

webMASTAH: Czym się zajmowałeś w Polsce przed wyjazdem? Jak wyglądała Twoja codzienna praca?

Michał Molenda: Pracowałem jako Business Intelligence Specialist w jednej z korporacji w Warszawie. Wstawałem o 8, szykowałem się i między 9 a 10 byłem w pracy. Wykonywałem swoje zadania i po 8 godzinach wychodziłem. Kolejne 40 minut na dojazd i byłem w domu. Mimo wielu plusów, jakie taka praca oferowała, nie wiem czy zdecydowałbym się wrócić do biura. Praca zdalna wciągnęła mnie na dobre.

wM: Skąd pomysł na taki wyjazd? Dlaczego taki kierunek, a nie inny?

MM: Szukałem z dziewczyną mieszkania do wynajęcia. Teraz nastał taki okres, że większość znajomych bierze kredyty, aby spełnić swoje marzenie o własnym mieszkaniu. Stwierdziliśmy, że to może poczekać i zaczniemy od realizacji innych marzeń. Brzmi to śmiesznie, ale wszystko zaczęliśmy od kupna biletów w jedną stronę. Ja nawet paszportu nie miałem. Mieliśmy 4 miesiące na odłożenie trochę pieniędzy, przygotowanie wszystkiego, znalezienie nowej pracy itp. Uznaliśmy że Tajlandia to dobre miejsce na nasz pierwszy „kontakt” z Azją. Odmienna kultura, masa ciekawych miejsc do odwiedzenia, tropikalny klimat – czego chcieć więcej? Nie zastanawialiśmy się długo (jeśli ktoś chciałby poczytać o tym więcej, zapraszam na naszego bloga).

toke2
fot. ciężka praca webdewelopera w Tajlandii 😉

wM: Jak wygląda teraz Twoja praca? Czym się na co dzień zajmujesz i jak to wygląda w ujęciu pracy zdalnej?

MM: Teraz rozwijam oprogramowanie do sklepów internetowych w Wellcommerce.pl. Mam określone zadania, które muszę wykonać w wyznaczonym terminie, a jak sobie zorganizuję czas pracy to już zależy ode mnie. Mój typowy dzień to pobudka o 6:30, przegląd poczty, zadań zaplanowanych na dziś i ich wykonanie. Pracuję do godz. 13-14 i robię dłuższą przerwę na obiad, załatwienie jakiś spraw, odpoczynek itp. Pod wieczór wracam do pracy. W Polsce jest wtedy środek dnia i reszta pracowników jest już dostępna, więc możemy pogadać i ustalić czym trzeba się dalej zająć. Wellcommerce to moja pierwsza firma, w której pracuję zdalnie. Zdarzają się dni bardzo intensywne, obfite w zadania do wykonania, a zdarzają się takie, kiedy podczas przerwy uczyłem się surfować na Bali albo nurkować w Tajlandii. Były też takie dni, że pracowałem do 4-5 rano na lotnisku, żeby skończyć pilny projekt.

wM: Poza normalna pracą po godzinach tworzysz swojego startupa. Czym jest Tuksing i skąd pomysł na niego?

MM: Tuksing to komunikator na stronę lub sklep internetowy. Małe okienko w rogu pozwala pisać do pracowników danej firmy nie opuszczając strony. Oprócz tego jest to zbiór narzędzi analitycznych. Tuksing powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku. Już od samego początku istnienia komunikatora, zapraszałem przedstawicieli różnych stron internetowych do testów i zasypywałem ich pytaniami, co sugerowaliby dodać/zmienić/usunąć. Projekt rozwijał się przez 3-4 miesiące, aż doszedł do momentu, w którym oficjalnie wystartowaliśmy.

toke3
fot. commit, push i… przerwa w pracy 😉

wM: Jak wygląda rozwój tego narzędzia i jakie masz dalsze plany z nim związane?

MM: Obecnie rozwijam Tuksing razem ze wspólnikiem. Przenieśliśmy się na nowe serwery. Dodajemy nowe funkcje i sprawdzamy, czy obecne działają tak jak powinny. Sporo czasu poświęcamy testowaniu komunikatora na różnych przeglądarkach. Do końca roku mamy ułożony plan sprzedażowy, który – mam nadzieję – uda się w 100% zrealizować.

Zdjęcia pochodzą z bloga Michała – www.toke.pl
Startup Michała – www.tuksing.com

  • Klaudiusz

    drogo tam jest w Tajlandii? I czy faktycznie wszystko jest zabronione i trzeba uważać?

    • Michał Molenda

      W samej Tajlandii jest dość tanio. My za np. 2 pokojowy domek z tarasem płacimy 650 zł miesięcznie. Produktu importowane są drogie (np. żółty ser, jabłka itp.). W knajpach to zależy, są takie gdzie danie kosztuje 4-6 zł a są i takie co dania są po 10-15 zł (są i droższe oczywiście :)). Co do zakazów, za narkotyki są bardzo ciężkie kary (polecam książkę 12 razy śmierć) ale zakładam że nikt normalny nie będzie próbował. Przez 5 miesięcy nie mieliśmy ani jednej nie miłej czy niebezpiecznej sytuacji 🙂

      • sbl

        Nie znając ich rodowitego języka jaki jest start? Przyjeżdżacie na miejsce i co dalej? Trochę szalona perspektywa, ale bardzo ciekawa 🙂

        • Michał Molenda

          Wystarczą podstawy angielskiego, trochę chęci i pokazywanie czego się da na migi 🙂 W miejscach bardziej popularnych turystycznie, większość osób jakoś komunikuje się po angielsku.

          • sbl

            Czyli miesięczny budżet bez zbędnego oszczędzania da się zamknąć w 2000 zł na dwie osoby? 🙂 (wynajem, ubezpieczenia, jedzenie, opłaty, internet, telefony).

          • nrm

            Ej, chyba nie chcesz nam wyjechać? A kto dokończy wpisu o Ruby i Kohanie? 😀

          • sbl

            Chciałbym 😀
            Pisałbym felietony z zimnym drinkiem pod palmą a potem szedł popływać.
            @michamolenda:disqus zabieram narzeczoną i jedziemy hehe, zrobimy własny startup 🙂

          • Michał Molenda

            Zapraszamy do nas, jak nie na dłużej to chociaż na wakacje 🙂

          • Konrad Krawczuk

            Któż by nie chciał wyrwać się z tego życia i spróbować żyć choć troche swobodniej 🙂 @michamolenda:disqus jak sobie radzisz z papierkami wizami itp? Wiem z bloga skokwbok że papierki to dramat. Jak jest u was?

          • Michał Molenda

            W poniedzialek na toke.pl bedzie wpis o tym jaka mam wize, ile kosztowala, co i jak trzeba bylo zalatwic itp. Zapraszam 🙂

          • Michał Molenda

            Więc tak:
            – telefony – my mamy na kartę, doładowujemy raz w miesiącu za 10 zł i starcza
            – domek – teraz znaleźliśmy za 650 zł ale wynajmujemy na rok, wcześniej płaciliśmy 800-1000 zł. Za 1000 zł już są bardzo fajne, można znaleźć i za 500 zł np. bez internetu.
            – ubezpieczenie – mamy z pzu wojażer, chcemy się rozejrzeć za czymś tutaj ale nie wiem jeszcze jak to wygląda cenowo 🙂
            – opłaty – zależy od domku, woda jest praktycznie w każdym za darmo, prąd raz trzeba płacić raz jest w cenie domu, ciężko powiedzieć ile wychodzi. Jeśli nie będziesz używał klimatyzacji 24 h to mało :
            – jedzenie – można samemu gotować (są bardzo fajne gotowe przyprawy, miesza się w warzywami i mięsem i jest dobra potrawa) co wychodzi (ok 2-3 zł za porcję), lub jeść w tanich knajpach albo straganach (ok 4-6 zł za porcję)
            – internet przeważnie jest w cenie domku, my dodatkowo mamy modem sieci AIS, który po doładowaniu za 80 zł miesięcznie daje nam wifi 3g (nawet dobrej jakości), przydaje się w sytuacjach kryzysowych 🙂
            – transport – to zależy od miejsca, skuter można wypożyczyć za ok 15 zł dziennie i targować się w dół, my najwięcej zeszliśmy do 10 zł dziennie na 2 miesiące 🙂 Komunikacja miejska albo nie istnieje albo jest droga.
            – produkty codziennego użytku typu pasta do zębów, płyn, dezodorant itp. są w podobnych cenach co u nas. Ichniejsze są tańsze

            🙂

  • Marcin

    W jakim języku jest napisy tuksing? Chodzi mi o backend.

    • Michał Molenda

      W php 🙂

  • sbl

    @michamolenda:disqus od kiedy startup działa na rynku? Miesiąc/rok.

    Pytam bo od jakiegoś czasu używam identyczny produkt Waszego „konkurenta” Olark, który wygląda identycznie jak wasz widget 🙂 (z drobnymi różnicami).

    http://www.olark.com/

    • Michał Molenda

      Rozwijamy Tuksing od ok 5 miesięcy, Olark był przed nami 🙂

  • volfen

    wow gratulacje:)

    • Michał Molenda

      Dzięki 🙂

  • Scienta Occulta

    ten kuksing ludzaco przypomina mi technical support z firmy hostgator ….

    • sbl

      Chyba mylisz z LiveChatem 🙂

      • Michał Molenda

        Livechat to bardzo fajny produkt, wiele rzeczy ma super zaprojektowane 🙂

  • Grenek

    świetnie rozegrane, można spytać co robi Twoja dziewczyna? ja nie miałbym problemu z wyjazdem, ale moja druga połowa musi znaleźć jakiś pomysł na siebie 😉

  • sowiq

    @michamolenda:disqus: Dlaczego nazwałeś swój produkt tak, że kojarzy się z nazwiskiem naszego premiera? 🙂

    A tak na serio to gratuluję odwagi i życzę dalszych powodzeń! 🙂

    • Michał Molenda

      O dziwno nie zauważyłem tego, powiedział mi dopiero ktoś jak już kupiłem domenę i uruchomiłem serwis 🙂

  • super fajnie 🙂 A mogę spytać, czym Wasz produkt się różni od Olarka ?

  • Guest

    @michamolenda:disqus właśnie załatwiam wam klienta na basic, płatne rok z góry 🙂

  • Jokers

    Na czym polega praca Business Intelligence Specialist ?

  • guhjik

    Tuksing -ale innowacja. Jest juz sporo takich systemow.

  • Łukasz Woźniczka

    Mam takie pytanie, w tajlandi z tego co się orientuję nie ma możliwości starać się o pobyt stały czy też obywatelstwo.Podobno jest tak, że maksymalnie jako obcokrajowiec możesz tam przebywać 3 miesiące. Obejście jest takie, że po 3 miesiącach

    wyjeżdższ do laos np na 2 dni i wracasz. Czy to prawda ??

Send this to friend

webmastah.weekly
Cotygodniowa porcja linków ze świata WEBDEV BEZ spamu, TYLKO samo mięcho!
Zobacz poprzednie wydania. Dołącz do 2 tysięcy webdeveloperów!
HTML5, CSS3, JS (React, Angular, Ember, Vue), PHP, SQL
webmastah.weekly
Cotygodniowa porcja linków ze świata WEBDEV BEZ spamu, TYLKO samo mięcho!
Zobacz poprzednie wydania. Dołącz do 2 tysięcy webdeveloperów!
HTML5, CSS3, JS (React, Angular, Ember, Vue), PHP, SQL