PHP i co dalej? Zamieszanie w świecie twórców PHP

Większość programistów PHP żyje frameworkami, bibliotekami, tym co jest szybsze czy też który wzorzec bardziej ssie. Witamy nowe wydania PHP z radością, ale nie do końca (czytaj: wcale?) się interesujemy procesem jaki przebiega od ich zaproponowania, przez dyskusję, aż do wydania stabilnego. I zazwyczaj nie ma sensu sobie tym głowy zaprzątać, jednak ostatnio miała miejsce wyjątkowa sytuacja – przysłowiowe mleko się rozlało. Poziom krytyczny frustracji jednego ze znanych członków PHP Internals przekroczył wszelkie progi graniczne i Anthony Ferrara powiedział „basta”, dokładnie wyjaśniając w swoim poście dlaczego to zrobił (w skrócie: brak merytorycznej dyskusji nad wprowadzanymi zmianami).

ferrara

I coś co nigdy nie było tajemnicą, ale mało kto na to zwracał uwagę, nagle stało się powszechnie znane: grupa wewnętrzna pracująca nad PHP tak na prawdę niczym się nie różni od reszty społeczności internetu, ma swoich trolli, ludzi bez szerszego spojrzenia, maniaków nowości itd. To nie są mędrcy bez skazy, którzy działają dla dobra społeczności. Tak, działają, ale każdy ma swoje własne pomysły, doświadczenia, wizje i chce je przeforsować, często będąc głuchym na rozsądne pomysły innych (skąd my to znamy…). Nagle niektórych ogarnęła refleksja (Anthony Ferrara czy Brandon Savage), że to może być początkiem końca PHP. Inni aż tak czarno tego nie widzą (Anna Filina) ale dostrzegają problem. Pomysły są różne (np. stworzenie mapy drogowej i powołanie fundacji), ale dla mnie one nie dotykają problemu, czyli zbyt mało merytorycznej dyskusji. W każdym razie mleko się rozlało, temat wypłynął na szersze wody i być może powstanie z tego tzw. zdrowy ferment.

PHP się na pewno zmienia, wraz z Symfony2 weszło na poziom enterprise (no, powiedzmy), Laravel4 pokazuje jak wygodnie tworzyć aplikacje z dobrze przemyślaną architekturą (no, powiedzmy…). Wzorce i zaawansowane OOP są już niemal codziennością, a SOLID+DDD jest wskazane aby zrozumieć pewien szerszy kontekst i jak można patrzeć na aplikację – bez tego architektura S2 może się wydawać nieco bez sensu, szczególnie dla początkujących czy też mocno osadzonych w tradycyjnym MVC sprzed kilku lat.

Brak współpracy na poziomie PHP Internals może w dłuższej perspektywie doprowadzić do zmian jeśli chodzi o popularność języków. Aplikacje webowe mają coraz większe wymagania jeśli chodzi o architekturę i nowy język programowania (z poparciem np. Google) znacznie lepiej wspierający i wspomagający te kwestie ma szansę w kilka lat przegonić PHP w zastosowaniach „enterprise”.

Niemożliwe? O szybkim sukcesie Chrome też tak myślano…

Freelancer, programista php, wiecznie niezadowolony ze swojego kodu. Toleruje frontend, kocha backend, miłośnik integracji :)

Send this to a friend