NullBudgetException, czyli dobry produkt nie sprzeda się sam

Cóż, niestety czasy się zmieniły i „dobry produkt sprzeda się sam” już dawno nieaktualne. A dla domowych twórców, czy to aplikacji mobilnych, serwisów internetowych, czy jakichś międzyplatformowych usług świadomość tego może bardzo pomóc. No bo wyobraźmy sobie, że wpadłeś na jakiś pomysł, np. serwis do porównywania karm dla kotów. Usiadłeś w domu, wymyśliłeś chwytliwą nazwę (Kotjadlopol, bo każda dobra firma ma końcówkę pol), zrobiłeś, kupiłeś domenę, wrzuciłeś, czekasz i… masz dwóch użytkowników. Co to się dzieje, rynek już zweryfikował Twój produkt jako beznadziejny? Nie tak szybko. Po pierwsze rynek, twoi potencjalni klienci nawet nie wiedzą, że produkt który mógłby spełnić ich potrzeby istnieje, bo tak naprawdę – skąd? W tym momencie musisz podjąć decyzję, czy zarzucasz projekt zostawiasz go taki jakim jest, może z czasem ktoś zacznie go używać. Albo idziesz do firmy reklamowej i inwestujesz w kampanię, a może postanawiasz spędzić trochę czasu i samemu co nie co podziałać, aby aplikacja stała się rozpoznawalna? Opiszę jak w kilku krokach, w krótkim czasie, w miarę bezpłatnie pokazać się światu.

Na początek musimy się umówić, że bezpłatne czasem będzie wymagało jakichś linków w about, czasem nauki obsługi jakiejś nowej aplikacji, ewentualnie jakiegoś niechcianego loga gdzieś. Warto też dwa razy sprawdzić czy licencje na pewno są prawidłowe, ponieważ na stronach zdarza się zawartość mieszana. Starałem się też użyć nie co żartobliwego przykładu, bo takie teksty lepiej się czyta, ale całość jest jak najbardziej na serio i w zależności od pomysłów i zaangażowania, mniej lub bardziej, ale się sprawdza. Także skończmy już z byciem Januszami marketingu i po kolei.

Po pierwsze – logotyp.

Tutaj mimo wszystko warto się zastanowić, czy nie zainwestować w jakiegoś domorosłego, lub jeśli wolisz to bardziej pro – grafika. Co prawda jest mnóstwo stron z darmowymi ikonami, poza tym po pobraniu najczęściej możesz ikonę edytować aby pasowała do Twojej aplikacji, ale jednak zrobiona na zamówienie, to zawsze zrobiona na zamówienie, twoja i niepowtarzalna, sam zadecyduj, a oto losowa darmowa ikona kota.

cat-fish-icon

Koty same wiedzą co dla nich najlepsze – tylko, że my wiemy lepiej. – http://www.iconarchive.com/show/meow-icons-by-iconka/cat-fish-icon.html

Dobierając ikonę warto też pamiętać, żeby stylistycznie pasowała do nazwy oraz designu aplikacji/usługi. Innymi słowy robiąc aplikacje w material design nasza ikonka też powinna być material.

Po drugie – grafika.

Ludzie kupują oczami. Jeśli coś nie prezentuje się ładnie, to przegapią przewijając facebooka czy w jakimkolwiek innym miejscu. Tutaj na pomoc przychodzą wszelkie darmowe stocki czyli strony ze zdjęciami, które możesz dowolnie wykorzystać. Są płatne, ale są też darmowe, a że nie chcemy wydawać to wybór jest oczywisty.

cat-fish-jar-table

Jeśli nie dobierzesz dla kota odpowiedniej karmy to zeżre Ci rybkę. – możesz mi zaufać, jestem ekspertem. – https://goodstock.photos/cat-watching-fish-in-jar/

Powyższa grafika to pierwsza z brzegu jaką udało mi się pobrać wpisując na losowej stronie ze stockowymi zdjęciami słowo kot. Na pewno da się ją dobrać zdecydowanie lepiej, warto te się zastanowić gdzie z nią uderzamy. Może jakieś chwytliwe hasło które będzie na niej umieszczone i całość będzie dołączana do każdego linku, gdzie będziemy się promować?

Po trzecie – video.

Tutaj mamy kilka opcji, albo strony z darmowymi stockowymi nagraniami. Układamy wtedy całe video, ściągamy darmową muzykę i montujemy to sami korzystając z darmowego programu (miało być za darmo, nie?). Albo korzystamy z jakichś generatorów animacji. W obu przypadkach trzeba ułożenia scenariusza, dla tego powiedzmy 30 sekundowego nagrania.

videezy

Patrz co dzieje się z kotami które mają źle dobraną karmę – uważaj co dajesz swojemu kotu!

Scenariusz również musi być dopasowany do produktu. Można wybrać świetne ujęcia z tych serwisów i na końcu wyświetlić swoje logo, co ma spowodować pozytywne skojarzenie z marką, można pokrótce omówić jak działa aplikacja (do tego świetne są generatory animacji, ale one niestety najczęściej w darmowych wersjach zostawiają gdzieś na video swoje logo). Można spróbować stworzyć jakiś haczyk, który wbije się w głowę i nie będzie chciał odpuścić (np. to co Goździkowej – Etopir***). Można puścić wodze fantazji (a kiedy kot zbliży głowę do miski to zaczyna wyć syrena i wyskakuje czerwony napis GMO). Jeśli nie mamy pomysłu to nawet proste nagranie ekranu i dodanie napisów opisujących bieżące funkcje, jakiś spokojny podkład muzyczny, da dobry efekt. Lubię widzieć jak działa coś z czego chcę zacząć korzystać od razu, przed klikaniem czegokolwiek. Pewnie nie jestem w tym jedyny, prawda?

No to żeśmy się naprodukowali tych – bądź co bądź, materiałów marketingowych. Pora przejść do promocji właściwej. Więc tak, najprościej zacząć od facebooka, może grono znajomych, podpytać o opinie, oni najszybciej powiedzą co i gdzie poprawić. W tym momencie warto jeszcze np lekko podpudrować grafiki, czy „wymasterować” audio, bo np. muzyka zbyt głośno w tym filmie. Zrobione? Więc dalej: robimy krótką facebookową notkę (zdjęcie, filmik) i wrzucamy w miejsca, gdzie ludzie będą chętnie na nią klikać. Np. jako właściciel marki Kotjadlopol wybrał bym grupy użytkowników na facebooku, którzy dyskutują o kotach. Bo to oni są Twoimi potencjalnymi klientami.

Podobnie Twitter, tutaj tagi ogrywają bardzo ważną rolę, także w tym przypadku #kociezarcie musi być, pozostałe społecznościówki, gdzie można dowolnie wrzucić treść, grupy znajomych wielbiących koty itd. warto poszukać może jakichś sprecyzowanych (np. stron dla fanów z kotami, albo forów), gdzie również chętnie o tym poczytają, może spróbować też na wykopie, ale to dla tych co wiedzą jak działa wykop. Gryziemy też z drugiej strony, czyli robimy coś co nazywa się „press-kit”. Tak w skrócie to piszemy do wszystkich znanych nam magazynów o kotach, że zrobiliśmy taką i taką usługę, ona działa w ten sposób, czy może nie chcieli by co nie co o niej napisać, można też dać jeszcze inną wartość dodaną, np. napisać artykuł o wyższości białka zwierzęcego nad roślinnym w jedzeniu dla kotów, gdzie w kilku zdaniach można wspomnieć o aplikacji (ten artykuł jest tego typu – sprzedam Opla. A tak serio, to piszę go, żeby zaprezentować w stopce swojego bloga, czyli daję jakąś wartość sprzedając własną markę).

To oczywiście nie wszystko co można zrobić, a nawet to taki standardowy zakres działań który podejmujemy podczas promocji czegokolwiek. Warto co jakiś czas odświeżyć powyższe z nowymi materiałami, albo nowymi artykułami. Po jakimś czasie zaczynamy obserwować skąd przychodzi do nas najwięcej użytkowników i inwestujemy głównie w te media. Po za tym – kreatywność jest bardzo mile widziana, ludzie lubią czuć się potrzebni, więc marka Kotjadlopol za każde 10 000 użytkowników którzy spędzą tydzień w aplikacji dostarczy puszkę kociej karmy do schroniska. Moralnie wątpliwe? No właśnie, sam musisz zadecydować jak daleko posuniesz się w swoich działaniach marketingowych.

Przedstawiłem krótki przepis jak zrobić coś więcej, aby aplikacja/usługa/portal/strona (używałem naprzemiennie) zyskała użytkowników i stała się popularniejsza. Wszystkie powyższe to moje osobiste doświadczenia, także na pewno „moja racja jest najmojsza” i „u mnie działa”. W związku z tymi dwoma wydaje mi się, że zadziała u każdego kto odpowiednio zidentyfikuje swoją grupę odbiorców. Bo to tak naprawdę jest kluczowy element, wiedzieć do kogo chce się uderzyć i jakie cechy powinien posiadać nasz klient, aby był zainteresowany i korzystał. Dajcie znać w komentarzach czy może macie jakieś własne sposoby na promocję (sam chętnie dowiem się czegoś nowego), czy może tworzycie markę Kotjadlopol według przepisu 😉

Początkujący programista, bloger, youtuber. Starający się tworzyć i łapać okazje, do zrobienia czegoś fajnego.

  • ryszard

    Fajny artykuł.
    Piszesz: „Układamy wtedy całe video, ściągamy darmową muzykę i montujemy to sami
    korzystając z darmowego programu (miało być za darmo, nie?). Albo
    korzystamy z jakichś generatorów animacji.(…)”
    No właśnie – może jakieś _twoje_sprawdzone_ typy programów do montażu video lub generatora animacji?

    • migellal

      Dzięki 😉 Do montażu filmów polecam Shotcut – jest open source. A do animacji np: https://www.moovly.com/, niestety zostawia znak wodny. Ale zawsze można zrobić animację w jakichś prezentacjach Google i nagrać ekran 😉

Send this to friend

webmastah.weekly
Cotygodniowa porcja linków ze świata WEBDEV BEZ spamu, TYLKO samo mięcho!
Zobacz poprzednie wydania. Dołącz do 2 tysięcy webdeveloperów!
HTML5, CSS3, JS (React, Angular, Ember, Vue), PHP, SQL