Niech powróci jak bumerang

Od dłuższego czasu obserwujemy zawirowania na rynku SEO. Coraz trudniej o dobre pozycje. Walka o top jest zaciekła i trudna. Oczywiście nie odpuszczamy SEO, bo to mija się z celem. Zabieganie o nowych odwiedzających to podstawa i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie z tego rezygnował. Jednak w niektórych przypadkach koszty SEO są naprawdę spore, szczególnie dla małych witryn, blogów itd.

Dlatego warto szczególnie zadbać o tych odwiedzających, którzy jakimś cudem jednak na tę naszą stronę trafią. Wiem, że brzmi to banalnie, ale moje doświadczenia pokazują, że wielu webmasterów zupełnie o tym nie myśli. Nie zastanawiają się jak sprawić, aby osoba, która weszła na stronę pierwszy raz, została jej wiernym czytelnikiem. Nie sprawdzają, czy strona jest przyjazna i czy w łatwy sposób można dodać ją do ulubionych albo zapisać się na jakieś powiadomienia o nowościach.

RSS żyje!

Od kilku lat chodzą słuchy, że odchodzi się od kanału RSS. Na szczęście ja tego nie zauważyłem i aktywnie z dobrodziejstw jakie niesie za sobą korzystam. Na każdej interesującej stronie szukam przycisku, który umożliwi dodanie kanału RSS do mojego czytnika. Na moje nieszczęście część webmasterów nie dba o to, żeby było to proste i intuicyjne. Bardzo często link RSS jest ukryty i trzeba go wyciągać ze źródła strony. Odpowiedzcie sobie na pytanie – ile osób będzie tak zdeterminowanych, by to zrobić? Niewiele. Zatem na początek apel – dbajcie o RSS.

Najprościej o to w stronach, które utrzymywane są na WordPressie. Tam kanał RSS jest zaimplementowany i łatwo z niego skorzystać. Warto też sięgnąć po inne rozwiązania.

Mam na myśli wtyczki pomagające zbudować legalną listę adresową, na którą będą mogli zapisać się wszyscy, którzy trafią na naszą stronę i będą zainteresowani otrzymywaniem powiadomienia o nowych wpisach. Czytelnicy otrzymają powiadomienie, my będziemy mieli większy ruch, wszyscy będą zadowoleni.

Mailem w odwiedzającego cel, pal!

Najlepszą wtyczką z jaką się spotkałem, która automatycznie się tym zajmuje jest MailPoet. W wersji podstawowej (czyli wystarczającej do momentu osiągnięcia limitu 2000 subskrybentów) jest darmowa. Wystarczy ją tylko zainstalować i skonfigurować, dostosowując do naszych potrzeb. Na początek najlepiej stworzyć:

  • listę adresową, do której mogą zapisywać się chętni,
  • automatyczny newsletter powiązany z listą adresową, który będzie powiadamiał wszystkich zapisanych o nowościach w naszym serwisie.

Po konfiguracji wszystko będzie odbywało się automatycznie. W ustawieniach warto włączyć potwierdzenie zapisu (double-opt), bo pozwoli nam to spać spokojnie.

Co ciekawe, można ustawić trzy różne metody wysyłania: przez własną stronę (PHP mail, sendmail), przez Gmail oraz przez strony trzecie (z użyciem protokołu SMTP). Sam korzystam z tej trzeciej opcji i jestem zadowolony.

Box to dobra rzecz

No dobra, a druga wtyczka? Drugą wtyczką jest proste i – pokuszę się o stwierdzenie – bardzo neutralne okienko pojawiające się w momencie przeglądania strony. Wtyczka nosi nazwę Scroll Triggered Box i jest całkowicie darmowa. Umożliwia nam m.in. umieszczenie kodu z wtyczki MailPoet i wyświetlenie okienka zapisu. Jak na taką prostą wtyczkę ma sporo opcji konfiguracyjnych. Można wybrać m.in. zawartość, szablon i szerokość boxa, umiejscowienie na stronie, moment jego pojawienia się oraz czas działania cookies. A to tylko część opcji. Konfiguracja wtyczki jest intuicyjna i każdy powinien sobie z nią poradzić. Z tego, co zauważyłem konwersja jest spora i warto z niej korzystać.

Warto dbać o odwiedzających, którzy pierwszy raz trafili na naszą stronę. Bo taka sytuacja może się już nie powtórzyć. Dlatego dobrze jest pod nos podstawić im takie rozwiązania, które sprawią, że zostaną z nami na dłużej. Co oczywiście nie oznacza nachalnego nagabywania. Ma być zachęcająco, ale nie irytująco, inaczej użytkownik ucieknie z hukiem wirtualnie zatrzaskiwanych drzwi. W końcu nic tak nie denerwuje, jak tysiące wyskakujących okienek.

W internecie jestem od zawsze. Piję hektolitry dobrej kawy, a czasem coś smacznego ugotuję. Zajmuje się SEO, pisaniem tekstów, ofert reklamowych. Prowadzę kilka swoich projektów oraz opiekuję się powierzonymi mi stronami, bardzo lubię WordPressa. Codziennie też uczę się nowych rzeczy, to naprawdę uzależnia.

  • Jak na wstępniak – ok, jak na kompletny artykuł – stanowczo za mało. Dwie wtyczki do wordpressa nie wyczerpują tematu, tym bardziej, że są tez inne mechanizmy – np. „similar posts” – że tak pierwsze co mi wpadnie do głowy.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      I nextclick. Nie wiem czy jest porównanie z takimi wtyczkami ale podobno dobre.

Send this to a friend

webmastah.weekly
Cotygodniowa porcja linków ze świata WEBDEV BEZ spamu, TYLKO samo mięcho!
Zobacz poprzednie wydania. Dołącz do 2 tysięcy webdeveloperów!
HTML5, CSS3, JS (React, Angular, Ember, Vue), PHP, SQL